- Kategoria: Aktualności
- Odsłon: 3045

5 kwietnia odbyło się Nabożeństwo Drogi Krzyżowej ulicami naszej Parafii. Prowadziła ją młodzież z grup parafialnych, a z pochodniami asystowali harcerze.

Pan Jezus nie rzucił kamienia na grzesznicę, ale nie był dla niej pobłażliwy. Nakazał jej odejść i nie grzeszyć.
Bóg nikogo nie potępia. Nie stworzył diabła, ale anioła. Dał mu wolną wolę i anioł wybrał. Zaczął czcić samego siebie i stał się paskudnym diabelcem.
Bóg nie stworzył potępieńca, ale człowieka, który miał dążyć do świętości. Człowiek odwrócił się plecami od Boga, od miłości i wybrał nienawiść. Sam sobie ufundował w piekle dobrze podgrzewany pokoik.
Paradoks leży w tym, że Bóg wszechmogący jednej rzeczy nie może: zbawić człowieka bez jego dobrego wysiłku. Człowiek sam musi wybrać miłość.
ks. Jan Twardowski
Trwa ROK naszego Patrona - ŚW. HUBERTA. Uczmy się od Niego, jak się nawracać.
ZAPOWIEDZI:
I. Patryk DZIAŁKOWSKI - kaw. z Warki i Agnieszka KAWKA - panna z par.tut.
KIOSK: TYGODNIKI: Idziemy, Gość Niedzielny, Niedziela: nowy -"Oremus", "Miłujcie się". Polecam: świąt. karty pocztowe i książki: " i Rachunek sumienia - ks. Kralki.
W Gościu Niedzielnym - film - św. Ignacy oraz karta wsparcia remontu Bursy SS. Sercanek.
Ks. K. Grzejszczyk
/proboszcz
Od zawsze nazywamy tę przypowieść przypowieścią o marnotrawnym synu. Jego postać jest nam bliska, gdyż daje nadzieję w naszym żalu.
Jeżeli człowiek ma i Boga i wszystko, a przez głupotę odchodzi, zobaczy, że niczego nie ma.
Dlaczego nie nazywamy jej przypowieścią o miłosiernym ojcu? Bo nie dowierzamy, że Bóg tak bardzo się o nas troszczy i nas kocha. Kiedy przeżywamy cierpienia, troski, kłopoty, On czeka na nas i wyciąga ręce jak do syna marnotrawnego. A my chcemy sami tylko na siebie czekać, sami sobie ufać.
Dlaczego nie nazywamy jej przypowieścią o starszym synu? Taki niby był wierny ojcu, siedział przy nim, nie pakował bagażu. Boimy się, że jesteśmy podobni do niego: nie uciekamy od Boga, przychodzimy do kościoła, a jednocześnie mamy pretensje, że niewierzący ma łatwiejsze życie. Jesteśmy przy Bogu, a nie umiemy się Nim cieszyć.
Ojciec wyszedł po jednego i drugiego syna. Miłość nigdy nie jest za coś, ale pomimo wszystko.
ks. Jan Twardowski
Trwa ROK naszego Patrona - ŚW. HUBERTA. Uczmy się od Niego, jak się nawracać.
KIOSK: TYGODNIKI: Gość Niedzielny, Niedziela, Idziemy: nowy -"Oremus", "Miłujcie się". Polecam: świąteczne karty pocztowe i książki: O. J.Augustyn - "W trosce o czyste sumienie", Ks.T.Dajczer -"Rozważania o wierze","Zachwycić się miłością" i Rachunek sumienia - ks.Kralki.
Ks. K. Grzejszczyk
/proboszcz
Strona 146 z 278
poniedziałek i piątek:
po Mszy wieczornej do 19:30
wtorek i czwartek: 17:00-17:50
środa i I piątek miesiąca -
- NIECZYNNA
„Dokładnie o godz. 17.19 padły strzały na Placu św. Piotra”. 13 maja 1981 roku miliony ludzi na całym świecie wstrzymały oddech, gdy turecki zamachowiec Mehmet Ali Ağca strzelił do Jana Pawła II podczas audiencji generalnej. W 45. rocznicę zamachu przypominamy dramatyczne chwile tamtego dnia, opisane na łamach watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano”.
Jak co roku, 13 maja po godz. 17.00, na Placu Św. Piotra, w miejscu, w którym miał miejsce zamach na Jana Pawła II, ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Adam Kwiatkowski oraz przedstawiciele Kościoła i Hospicjum św. Stanisława BM w Rzymie złożą kwiaty i oddadzą hołd polskiemu Papieżowi.
Katolicki biskup eparchii Adigrat, Tesfaselassie Medhin, zwrócił się z prośbą do władz saudyjskich o wstrzymanie wykonania wyroków śmierci na 200 Etiopczykach, skazanych za posiadanie i handel narkotykami. Zaapelował również do społeczności międzynarodowej, by wsparły jego starania.
Szwajcarski kardynał Paul Emil Tscherrig (1947 – 2026) pracował w watykańskiej dyplomacji. Trzy lata temu papież Franciszek kreował go kardynałem. Leon XIV w telegramie do bliskich i wspólnoty diecezji w Sionie napisał, że zmarły hierarcha dawał liczne świadectwa miłości do Kościoła i Następców św. Piotra. Wyraził też wdzięczność za jego niestrudzoną pracę dyplomatyczną w kilkunastu państwach na czterech kontynentach
Tegoroczna piesza pielgrzymka do Chartres będzie miała wyraźny charakter misyjny. Jej hasłem są słowa Jezusa: Będziecie moim świadkami aż po krańce ziemi. Jest to, jak mówi kapelan pielgrzymki, odpowiedź na wezwanie Leona XIV, który pragnie wzbudzić w Kościele nową erę misyjną. Ks. de Massia podkreśla też ewangelizacyjną moc Eucharystii, tak jak sprawuje się ją w drodze do Chartres. Ona naprawdę prowadzi ludzi do Jezusa.